Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hotel Lizbona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hotel Lizbona. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 października 2009

Lizbona: Zamek Św. Jerzego

Niewiele miast może poszczycić się tak niezwykłym i wręcz amfiteatralnym położeniem, jakie ma Lizbona (Lisboa), piętrząca się na wzgórzach, rozciągających się nad rozłożystym ujściem rzeki Tag (Tejo). Dzielnice miasta łączy labirynt brukowanych i stromych uliczek, po których kursują tramwaje i kolejka linowa.
Na zwiedzanie Lizbony trzeba przeznaczyć przynajmniej kilka dni, warto wybrać ją też jako bazę wypadową na wyprawy po okolicy. Niewątpliwym atutem miasta jest bliskość morza; podróż pociągiem do typowo plażowych przedmieści Estoril i Cascais zabiera jedynie pół godziny. Nieco dalej, po drugiej stronie Tagu, wzdłuż Costa da Caparica rozciągają się wspaniałe wydmy. Pociągiem można się też dostać do położonych na północny zachód od stolicy zalesionych wyżyn i pałaców królewskich Sintry, miasta określanego przez Byrona mianem "przecudownego raju".
W pierwszych wiekach naszej ery tereny portugalskie przeżywały wiele religijnych wstrząsów: wyrywane sobie na zmianę przez muzułmanów i chrześcijan, nękane krucjatami i wojnami oraz ciągłymi niepokojami. Dla historii kościoła św. Jerzego, położonego w dzielnicy Alfama w Lizbonie, jednym z ważniejszych momentów jest jednak zdobycie Santarém. Wtedy to bowiem (1147 r.) siły Afonso Enriques, wzmocnione Normandami, Flamandczykami, Niemcami i Anglikami przebiły się przez muzułmański mur w drodze do Ziemi Świętej. Legenda głosi, że chrześcijanom udało się wtargnąć do zamku jedynie dzięki poświęceniu Martima Moniza, który własnym ciałem zablokował możliwość zatrzaśnięcia bram.

Dzięki swojemu wyjątkowemu położeniu na szczycie wzgórza, zamek stał się lubianą siedzibą, a po ogłoszeniu Lizbony stolicą Portugalii (1255 r.) zadecydowano, iż to właśnie stąd będzie rządził władca. Ok. 1300 r. budowla doczekała się gruntownej renowacji z rozkazu króla Dinisa I. Wiek XIV to zatem początek wielkich zmian – zarówno w funkcji zamku jak i wyglądzie miasta. W drugiej połowie stulecia (1373 – 1375) król Ferdynand I zarządził wymianę starych murów mauretańskich na nowe, solidniejsze, w obręb których weszły także tereny dotychczas pozostające poza granicami miasta. Mury nie raz obroniły miasto przed kolejnymi najazdami Kastylijczyków. W tym wieku także postanowiono wybrać na patrona zamku św. Jerzego. Święty ten kojarzony był z walecznością i odwagą, przedstawiany jako mężczyzna walczący ze smokiem wydał się być najlepszym opiekunem twierdzy obronnej. Ponadto świętego wybrał król Jan I, który liczył się także ze zdaniem swojej żony – angielskiej księżniczki Filippy z Lancasteru.

W okresie swojej świetności zamek miał kształt kwadratu wpisanego w okrąg murów, tworzących cytadelę. W skład kompleksu wchodził: zamek właściwy (tzw. castelejo), Pałac Królewski (z którego dziś pozostały tylko ruiny), ogrody oraz tarasy. Brama, która stanowi główne wejście, pochodzi dopiero z XIX w. i została wybudowana z rozkazu królowej Marii II. Samo castelejo ma kształt prostokąta i wyposażone jest w sumie w dziesięć wież (tu znajdowało się także Torre do Tombo Archive). Od południa i wschodu fortecy broniły barbacã, czyli niższe mury, które w razie potrzeby miały odciążyć napór na główne mury obronne. Nie były one potrzebne od strony północnej i zachodniej, jako że tam znajdowała się inna, naturalna „tarcza” – strome zbocze wzgórza. Oczywiście nie brakowało także fosy (obecnie – wysuszonej). Ważną rolę pełniła Torre de Couraça - stąd obserwowano dolinę, tędy można było także bezpiecznie uciec w razie potrzeby.

Dowodem na to, iż historia Zamku św. Jerzego nieodzownie wpłynęła na historię Portugalii, może być chociażby taki szczegół, jakim było przeznaczenie jednej z wież. Torre de Ulisses (lub Torre Albarrã) często gościła kronikarzy i historyków królestwa (np. Fernão Lopes, Damião de Góis). Stąd do dziś Narodowe Archiwum Portugalii nazywane jest Torre do Tombo, co oznacza Wieżę Archiwum. W okresie renesansu zamek gościł wielu znaczących gości – pisarzy, artystów, dygnitarzy (na pewien czas zatrzymał się tu Vasco da Gama).

Dwór stracił zainteresowanie starym średniowiecznym zamkiem na wzgórzu z chwilą, kiedy król Manuel I rozpoczął budowę swojej nowej siedziby tuż nad rzeką Tag (pocz. XVI w.). Pierwsze wielkie trzęsienie ziemi (1531 r.) tylko przyspieszyło stopniowy upadek lizbońskiej twierdzy i pomimo prób króla Sebastiana, który chciał powrócić do starej siedziby (renowacja w 1569 r.), w czasach hiszpańskiej dominacji (ok. 1580 r.) Twierdza Jerzego służyła za baraki oraz więzienie.

Jasnym stało się, że Zamek nigdy już nie powróci do dawnej świetności ani funkcji. Upadek przypieczętowało kolejne trzęsienie ziemi w 1755 r. Na przełomie XVIII i XIX w. służył on m.in. jako miejsce obserwacji geodezyjnych (Torre do Observatório), czy jako szkoła dla ubogich dzieci. Rekonstrukcji oraz turystycznego zainteresowania doczekał się dopiero w XX w. Dziś słynie ze swych tajemniczych ruin oraz pięknych widoków na miasto, jakie rozciągają się z jego tarasów.

Przed wejściem do zamku ( codz. od 9.00 do zmroku; wstęp wolny) stoi triumfalny posąg Alfonsa I Zdobywcy. Tuż za nim, w otoczeniu mauretańskich murów widać kolorowe ogrody, tarasy, ścieżki, sadzawki i zamknięte w klatkach ptaki. Rezydencją pierwszych królów portugalskich był jednak nie sam zamek św. Jerzego, a dawny pałac Maurów - Alcáçova. Jednak gdy władzę obejmował Manuel I, nad Terreiro do Paço górował już nowy pałac królewski. Z Alcáçova zachowały się do dziś jedynie wielokrotnie już odnawiane mury. Mimo to warto poświęcić kilka godzin na spacer wśród wałów obronnych i wznoszących się nad miastem wież.

Zwiedzając zabytki Lizbony warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Lizbonie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.

Zapraszamy na stronę www.lotnicze-bilety.pl lub www.BiletyAutokarowe.pl. Tu kupisz bilety lotnicze i autokarowe szybko, tanio i bezpiecznie.

czwartek, 6 sierpnia 2009

Lizbona: Baixa - Stare (Dolne) Miasto

Lizbona - od 1255 roku stolica Portugalii, na rozwój i kształ miasta miały wpływ dwa trzęsienia ziemi. Pierwsze nawiedziło te ziemie 26.I.1531 roku i spowodowało nie tylko ogromne szkody, ale i śmierć wielu mieszkańców. Natomiast po trzęsieniu I.XI.1755 z Lizbony nie pozostało prawie nic, zginęło na pewno ok. 60 000 (a szacuje się że nawet 90 000) osób, a miasto zostało niemalże doszczętnie zniszczone. To właśnie po tym drugim trzęsieniu nastąpił szereg ważnych prac mających na celu przywrócenie miastu jego kształtu, dzięki czemu możemy dzisiaj chodzić po takich a nie innych ulicach. Do akcji odbudowy Lizbony przyczynił się w znacznej mierze niejaki SebastiãoJosé de Carvalho e Melo, znany także jako Markiz de Pombal, który pełnił funkcję Pierwszego Ministra przy królu Józefie I (1750 - 1777). Dzięki swoim działaniom na rzecz Lizbony - i nie tylko - kojarzony jest także jako czołowa postać Oświecenia w Portugalii.

To właśnie Markiz postanowi zatrzeć wszelkie ślady okropnej katastrofy i tchnąć w zniszczone miasto nowego, osiemnastowiecznego ducha. Stare Miasto (centrum) powstało zatem niejako na nowo pod jego czujnym okiem, i to właśnie dlatego Baixa nazywana jest także "Baixa Pombalina". Zniknął zatem wygląd miasta średniowiecznego, ciasne ulice i chylące się domy - Markiz postawił na nowoczesność i tego w swym projekcie się trzymał. Baixa jest zatem siecią placów i ulic przecinającymi się pod kontem prostym w nowoczesnym - jak na ówczesne czasy - stylu i wyglądzie. Zadbano tu tak o wygodę i przestrzeń jak i o wygląd i piękno. Baixa jest także jednym z najwcześniejszych przykładów architektury po-wstrząsowej, która obecnie stała się osobną dziedziną architektury, a która opiera się na dokładnym i bardzo rozważnym doborze materiału do budowy. To, czy nowopowstały element miasta przetrwałby kolejne trzęsienie ziemi sprawdzono od razu – starano się uzyskać potężne wstrząsy poprzez wielogodzinne przemarsze ogromnych trup. Jak łatwo się domyślić – próba okazała się pomyślna. Ważną i charakterystyczną cechą dla Baixa jest zatem tzw. „pombalińska klatka” – symetryczne drewniano-metalowe konstrukcje mają za zadanie nie tylko rozładowywać napięcia i wstrząsy podczas trzęsień ziemi, ale dzięki swojej wysokości – także chronić przed pożarami.

Baixa rozciąga się od północnej ściany Praça do Comércio, poprzez Cais do Sodré i Alfama (jedną z najstarszych dzielnic Lizbony), podnóżami Zamku rozwijając się blisko placów: Rossio i Figueira oraz Avenida da Liberdade (bulwar słynący ze swoich sklepów i kafejek). Obejmuje zatem teren od rzecznego wybrzeża, aż do głównej ulicy jaką jest tu Avenida da Liberdade. Nazwy poszczególnych ulic pochodzą od imion czy też nazwisk sklepikarzy i rzemieślników, którzy niegdyś tu działali. Jest to typowy raj dla turystów. Znajdziemy się tu w centrum tętniącego życiem rozgardiaszu – nie tylko podziwiając piękno osiemnastowiecznej architektury i jej wyjątkowych smaczków, ale także odwiedzając liczne sklepy i kafejki, stragany z pamiątkami czy kwiatami. Tutaj schodzą się uliczni grajkowie i aktorzy, przejeżdżają stare wagony tramwajowe. Zwiedzając zabytki warto zatrzymać się na nocleg w jednym z wielu tanich hoteli w Lizbonie oferujących nie powtarzalny klimat i miejscową kuchnie.

W obrębie Starego Miasta, jakim jest Baixa, znajduje się kilka bardzo ważnych miejsc. Jednym z nich jest Praça do Comércio (Plac Comercio, lub Plac Handlowy) nazywany także Terreiro do Paço (Plac Zamkowy). Ten ogromny plac był niegdyś elementem stojącego tu Zamku (Paços da Ribeira, zniszczonego podczas trzęsienia w 1755 r). Ma on kształt litery „U” i otwiera się na rzekę Tag. Na parterach budynków powstały piękne tarasy, natomiast na zakończeniach „U” wybudowano dwie wieże, które przypominać mają o niegdysiejszej obronnej funkcji zamku. Dzięki nowej funkcji Placu nazwany on został „handlowym”, gdyż to tutaj znalazło się miejsce dla urzędników, którzy kierowali ruchem handlowym a także portowym. W 1775 r., na środku placu stanął pomnik króla José I, a tzw. Arco da Rua Augusta (Most Augusta) łączy Plac Comercio z innym – Rossio (który przyciąga swoimi pięknymi fontannami oraz słynnym Teatrem Narodowym Dona Maria II). Nie sposób także nie odwiedzić „windy” Santa Justa, która swym przeznaczeiem oraz wyglądem nawiązuje do paryskiej Wieży Eifla. W obrębie tej części miasta znajdziemy także: kościół św. Rocha, Museu do Chiado, Museu Nacional de Arte Antiga.

Zwiedzając zabytki Lizbony warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Lizbonie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.


Do Lizbony można dojechać autokarem lub dolecieć samolotem. Najwygodniej zamówić bilety lotnicze i autokarowe w internecie. Ze sprawdzonych serwisów polecam www.biletyautokarowe.pl oraz www.lotnicze-bilety.pl. Serwisy te pozwalają wybrać najbardziej optymalne kosztowo i czasowo połączenie.

wtorek, 16 czerwca 2009

Lizbona: Muzeum Im. Calouste Gulbenkian oraz Centrum Sztuki Współczesnej przy Fundacji Calouste Gulbenkian (Museu Calouste Gulbenkian, Centro de Ar

Znajdujemy się w tzw. „górnym mieście” - dzielnicy, którą nazwalibyśmy być może Nowym lub Nowoczesnym Miastem. Rzadko zapuszczają się tu turyści z racji na ogromne, modernistyczne wieżowce, nieprzyjemne biurowce i bloki. Jednak tutaj również toczy się życie Lizbony – także zabieganej, pracującej, robiącej ogromne zakupy (znajdują się tu jedne z największych centrów handlowych: Colombo oraz postmodernistyczny Amoreiras). Można oczywiście wstąpić do jednej z wielu kawiarni lub zjeść lunch w luksusowej restauracji. Jak się okazuje – można także coś zwiedzić.

Przy Avenida de Berna, 45A oraz Rua Dr. Nicolau de Bettencourt znajdują się dwa niezwykle ważne dla Lizbony obiekty. Pierwszy adres to budynek Muzeum Sztuki im. Calouste Gulbenkian, zaś drugi – Centrum Sztuki Współczesnej. Obydwa Muzea działają przy Fundacji Calouste Gulbenkian i są ze sobą połączone nie tylko nazwiskiem ale także ostatnią wolą tego kolekcjonera sztuki.

Calouste Sarkis Gulbenkian urodził się w Üsküdar (Turcja) 23 marca 1869 roku, a zmarł w Lizbonie 20 lipca 1955. Był ormiańskim biznesmenem i filantropem. Pod koniec swojego życia był już jednym z najbogatszych ludzi świata, a jego ogromna prywatna kolekcja dzieł sztuki była szeroko ceniona i podziwiana. Po śmierci, zgodnie z jego wolą, większość majątku przeszła na Fundację jego imienia (Fundação Calouste Gulbenkian), której celem stała się działalność charytatywna, edukacyjna, naukowa i artystyczna. Museu Calouste Gulbenkian powstało zatem częściowo z woli Gulbankiana, częściowo zaś – z ramienia Fundacji.
Największym i najważniejszym centrum kulturalnym w Portugalii jest Fundacja Calouste'a Gulbenkiana (Fundaçăo Calouste Gulbenkian). Oprócz czysto kulturalnych walorów, zadziwia przede wszystkim fakt, iż jest ona prawie zupełnie nieznana w świecie.
Główny gmach Muzeum przedstawia ogromną kolekcję dzieł sztuki jego patrona. Znajdziemy tu zatem sztukę orientalną, klasyczne dzieła starożytne (Grecja, Rzym, Egipt) oraz europejską (sięgającą od XI do XX w.). Kolekcja zawiera obrazy, rzeźby, znaleziska archeologiczne, książki i manuskrypty, meble. Jest to zatem zbiór historii kultury z całego świata począwszy od wieków najdawniejszych aż do czasów współczesnych.

Niedaleko tego, jakże klasycznego muzeum, znajduje się budynek sztuki bardziej awangardowej. Centrum Sztuki Współczesnej (oficjalna i pełna nazwa to: Centro de Arte Moderna Jose de Azeredo Perdigăo) zawiera w sobie kolekcję nowoczesnej sztuki portugalskiej oraz ważnych dzieł XX w. Pochodzących z Wielkiej Brytanii. Z ważniejszych rodzimych, prezentowanych tu artystów, należy wymienić Amadeo Souza Cardoso, Almada Negreiros i Paula Rego, natomiast wśród Brytyjczyków wyróżniają się David Hockney, Anthony Gormley i Bill Woodrow. Ciekawe są także rzeźby Henry Moore wyeksponowane w ogrodzie. Wystawa zawiera, jak widać, nie tylko obrazy, szkice i rysunki, ale także formy przestrzenne – jak rzeźby, płaskorzeźby, oraz różnego rodzaju nowoczesne „instalacje”.

Warto wiedzieć, iż muzea Gulbenkiana można odwiedzić łącznie, traktując ten teren, jak ogromny park naukowo-muzealny w ciekawej, nowoczesnej dzielnicy.

Zwiedzając zabytki Lizbony warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Lizbonie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.


Do Lizbony można dojechać autokarem lub dolecieć samolotem. Najwygodniej zamówić bilety lotnicze i autokarowe w internecie. Ze sprawdzonych serwisów polecam www.biletyautokarowe.pl oraz www.lotnicze-bilety.pl. Serwisy te pozwalają wybrać najbardziej optymalne kosztowo i czasowo połączenie.

wtorek, 28 kwietnia 2009

Lizbona: Klasztor Karmelitów (Convento da Ordem do Carmo)

Klasztor Karmelitów (port: Convento da Ordem do Carmo) to obecnie bardziej pomnik, wspomnienie po istniejącym tu niegdyś kompleksie klasztornym, który uległ zniszczeniu podczas wielkiego trzęsienia ziemi w 1755 roku. Ruiny kościoła (Igreja do Carmo) stanowią zatem wciąż żywy ślad po osiemnastowiecznym kataklizmie i jego skutkach.

Zakon Karmelitów sprowadził się tu w drugiej połowie XIV wieku (1389 r.) dzięki staraniom portugalskiego rycerza i konstabla portugalskiego - Nuno Álvares Perei. Prowadził on wojska króla Jana I w bitwie pod Aljubarrota (1385) i przyczynił się tym samym do osiągnięcia niepodległości Portugalii i wyzwolenia spod władzy armii kastylijskiej.
Ruiny znajdują się w Chiado, w pobliżu dzielnicy Biarro Alta, ponad placem Rossio a naprzeciwko Wzgórza Zamkowego. Cichy Plac Karmelitański położony jest od frontu, a w niedalekiej odległości – Winda (Wieża) Santa Justa. Obecnie miejsce to nie służy kultowi chrześcijańskiemu, ale jako muzeum archeologiczne (Museu Arqueológico do Carmo) i miejsce częstych odwiedzin turystów.

Początkowo w klasztorze tym mieszkali i pracowali mnisi z Moura, z południowej Portugalii. W 1404 roku Nuno Álvares powierzył w tym miejscu swoje zdrowie i dobytek Bogu, by w dziewiętnaście lat później – stać się karmelitańskim zakonnikiem.

Kompleks karmelitański powstawał stopniowo w latach 1389 – 1423 w typowym stylu gotyckich budowli tego typu. Widać tu także nawiązania do świątyni w Bathala, ufundowanej przez króla Jana I, powstałej w tym samym okresie. Żaden jednak kościół, jak twierdzą źródła, ani inna budowla religijna nie mogła się równać z tą pięknie dekorowaną świątynią. Kościół powstał na łacińskim planie krzyża. Fasada upiększona została motywami roślinnymi oraz antropomorficznymi, znajdowało się tu także typowe okno rozetowe, które uległo jednak częściowemu zniszczeniu. Południową część odciąża pięć kolumn, dodanych po renowacji w 1399 r., odnaleźć możemy także noe-gotyckie elementy dodane już w XX wieku. Konstrukcja jest trójnawowa, a w absydzie znajduje się kaplica główna oraz cztery boczne. Kamienny dach nie przetrwał niestety trzęsienia – zachowały się jedynie żebrowania pomiędzy filarami.

Wspomniane wcześniej trzęsienie ziemi nie tylko pochłonęło budynki klasztorne, ale też prawie całą jego historię. Zniszczona została wielka karmelitańska biblioteka (ponad 5000 ksiąg), a po przebudowie – miejsce to stało się kwaterą wojskową. Kościół nigdy nie został w pełni ani odbudowany, ani tym bardziej odrestaurowany. Dopiero w 1864 roku miejscem tym zainteresował się Związek Portugalskich Archeologów i po trudnych sporach – przeobraził je w muzeum. W XX wieku, podczas Rewolucji Goździków, osiadł tu prezydent Estado Novo - Marcelo Caetano, oraz jego wojskowi podwładni. Przez długi czas Klasztor był wykorzystywany także przez Guarda Republicana.

Nawa główna (z szeregiem mogił, otworów, z których kiedyś wypływała woda, i okien) i absyda stanowią dziś rodzaj małego muzeum archeologicznego, w którym znalazły się szczątki średniowiecznej historii Portugalii. Dzięki zebranym tu różnorodnym elementom, zobaczyć możemy przegląd stylów i trendów architektonicznych jakie przetoczyły się w ciągu wieków przez ten kraj. W kaplicach zorganizowano także różne historyczne wystawy (n.p. ekspozycja na temat dawnych fortyfikacji niedaleko Azambuja z 3500–1500 p.n.e.).

Wśród gotyckich grobowców znajdziemy te należące do Fernão Sanches („złego” syna króla Dinisa I; pocz. XIV w.), króla Ferdynanda I (II. poł. XIV w.). Także pomnik nieodszyfrowanego władcy z XII w. (Afonso Henriques?) oraz hiszpańsko – mauretańskie i rzymskie czy wizygockie elementy zasługują na szczególną uwagę.

Zwiedzając zabytki Lizbony warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Lizbonie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.

Zapraszamy na stronę www.lotnicze-bilety.pl lub www.BiletyAutokarowe.pl. Tu kupisz bilet szybko, tanio i bezpiecznie.

środa, 1 kwietnia 2009

Lizbona - Alfama

Alfama - najstarsza dzielnica Lizbony, rozciągająca się poniżej zamku i sięgająca brzegów Tagu. Została zbudowana na urwistych skałach, które w czasie trzęsienia ziemi w 1755 roku uchroniły ją przed poważnymi zniszczeniami.Ta jedna z ważniejszych dzielnic Lizbony nie bez powodu nazywana jest „historyczną duszą” tego miasta. Przechadzając się zatem po Alfamie dostrzeżemy znaczną różnicę pomiędzy tą najstarszą dzielnicą stolicy Portugalii, a jej centralną częścią – osiemnastowieczną Baixa.

Region ten zamieszkiwali kolejno Rzymianie, Wizygoci, aż w końcu osiedlili się tu Maurowie, nadając mu znaną nam do dziś nazwę: alhama (lub arabskie: al.-hamma) oznacza tyle co źródło (lub łaźnia)- nawiązuje to do gorących źródeł, jakie można odnaleźć w pobliżu. Oni także stworzyli dla swojej nowej siedziby system obronny jednocześnie pracując nad systemem chłodniczym domów mieszkalnych. Stopniowo Alfama rozrastała się na zachód, dzięki czemu dzisiaj sąsiaduje z dzielnicą Baixa. Zamieszkiwali tu głównie rybacy i ludzie biedni, co do dziś można zauważyć. W XV w. była także Alfama uważana za dzielnicę Żydowską.
Choć w całości wzniesiona już za panowania chrześcijan, posiada cały labirynt bardzo wąskich uliczek i przejść, tak charakterystycznych dla stylu mauretańskiego.
Dzisiaj Alfama to dzielnica położona pomiędzy lizbońskim Zamkiem, a rzeką Tag. Rozciąga się ona na skalistym, stromym terenie urzekając siecią uroczych, bardzo wąskich uliczek, małych placów i tajemniczych zakamarków. Stopniowo ludność, jak i turyści, zaczęli bardzo doceniać piękno tego miejsca – odnawiano stare domy, zakładano restauracje. Zwiedzając zabytki warto zatrzymać się na nocleg w jednym z wielu hoteli w Lizbonie oferujących nie powtarzalny klimat i miejscową kuchnie.

W XIX w. Alfama stała się małą stolicą muzyki Fado (typowa, melancholijna muzyka portugalska) – obok Bairro Alto (nazywanego „dzielnicą Fado”) wpływała ona na poetów i muzyków inspirując ich, powstały domy i bary Fado. Dzisiaj możemy także zwiedzać Muzeum Fado, poświęcone tradycyjnej muzyce. Trudno się dziwić, że pomimo ogromnego przywiązania miejscowej ludności do swoich domów i miejsca, pomimo ogromnej zażyłości społecznej, dzielnica ta jest powoli wykupywana dla celów turystycznych oraz przez ludzi bogatych. Można tam wynająć na kilka dni apartamenty i hotele w Alfama.
Ponad Alfamą, na jej najwyższym wzniesienu, znajduje się Zamek św. Jerzego (São Jorge. Mury zamku pamietają walki jakie toczyły sie tu w październiku 1147 roku. Po 17 tygodniach oblężenia Lizbony, wkroczyły tu zwycięskie wojska Alfonsa I Zdobywcy wraz z krzyżowcami pochodzenia francuskiego i angielskiego. Zamiast jechać do Ziemi Świętej, krzyżowcy pomogli wpierw Alfonsowi w wypędzeniu Maurów z Lizbony. Korzystając z przyzwolenia Alfonsa, wkroczyli do miasta i dokonali rzezi. Ograbili i wymordowali zarówno chrześcijan jak i muzułmanów a miejscowemu biskupowi podcięli gardło.
Zamek obecnie służy także jako jeden z tutejszych tarasów widokowych. Inne miraduoros (czyli tarasy) to choćby Miradouro de Santa Luzia czy Miradouro das Portas do Sol (Bramy Słońca).

Oprócz pięknych widoków i niezwykłej atmosfery, Alfama oferuje nam także pewne naukowe (czy historyczne) „rozrywki”. Mamy tu zatem Museu de Artes Decorativas (Muzeum Sztuki Dekoratywnej; XVII w. dwór ze wspaniałymi wnętrzami), wspomniane już Muzeum Fado, a także Muzeum Sztuki Wojskowej a nawet Muzeum Kafli.

Alfama obfituje także w piękne kościoły – wybudowane na zboczach wznoszą się dumnie i nieustępliwie. Nie tylko podziwiać można niezwykłe widoki z ich przestrzennych tarasów, ale przede wszystkim kunszt i piękno architektury. To tutaj znajdują się: Wielka Katedra (najstarszy budynek Lizbony, jego powstanie datuje się w wiekach XII - XIV), kompleks klasztorny São Vicente de Fora (pochodzący z XVI w.), XVII w. Santa Engrácia zamieniony w Narodowy Panetnon, kościół św. Antoniego (to w tym miejscu narodził się ten święty) oraz Convento da Graça (z XVIII w.)

Ważnym miejscem jest także prawdziwy rzymski teatr. Typowa architektura rzymska zachwyciła archeologów, którzy twierdzą, że jest to jeden z największych tego typu zachowanych obiektów.

Zwiedzając zabytki Lizbony warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Lizbonie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.

Okoliczna baza noclegowa oferuje sporo miejsc do wypoczynku za niewielkie pieniądze.
Zapraczamy na stronę www.lotnicze-bilety.pl lub www.BiletyAutokarowe.pl.

środa, 11 marca 2009

Lizbona: Belem – Torre De Belem (Wieża Belem)

Wieża ta stała się już symbolem miasta przypominającym o epoce Wielkich Odkryć.
W roku 1983 Torre de Belém wpisano na Listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Belem to jedna z największych dzielnic Lizbony, obarczona historycznymi wydarzeniami z nią związanymi. To właśnie stąd wielu portugalskich odkrywców wyruszało na swoje niezwykłe podboje, w poszukiwaniu Nowego Świata, bogactwa i nieznanych cywilizacji. Stąd zatem wypłynęli: Książe Henryk „Żeglarz” (przywódca pierwszej morskiej wyprawy w celu zdobycia Maroko), Bartholomeu Dias (których chciał opłynąć Przylądek Dobrej Nadziei), Ferdinand Magellan (pierwsze wyprawy), Vasco da Gama (szukając nowej drogi do Indii), a Krzysztof Kolumb zatrzymał się tu w drodze powrotnej z Nowego Świata do Europy.
Wieża ma 35 metrów wysokości, najniższe piętra znajdują się już pod poziomem wody. Środkowe piętra dekorują liczne balkony ze zdobionymi małymi kolumnami. W wyniku wielkiego trzęsienia ziemi z 1755 roku budowla przeniesiona została ze środka nurtu rzeki w obecne miejsce (stoi dziś na brzegu Tagu).
Wybudowana w latach 1515 – 1520 z polecenia Manuela I Szczęśliwego, jest jednym z przykładów stylu manuelińskiego (portugalski gotyk, rozwijający się za panowania tegoż władcy). Odnajdziemy tu zatem typowe dla tego tylu elementy orientalne, czy rzeźby z elementami morskimi (raczej: żeglarskimi – liny, łańcuchy, instrumenty nawigacyjne). Z kolei elementy mauretańskiego stylu (jakim posługiwał się autor projektu - Francisco de Arruda) objawiają się w łukowych kształtach okien, balkonach oraz żebrowanych kopułach na wieżyczkach obserwacyjnych.

Budowla ta pełniła funkcję strażniczą dla portugalskiego portu - wiązało się to z obroną Lizbony od strony rzeki Tag, system ten obejmował także klasztor Hieronimitów, a zainicjował go król Jan II budując fortecę w Cascais oraz inną – imienia św. Sebastiana – w Caparica. Przez ostatnie lata panowania króla Manuela I wieży strzegł okręt Grande Nau.
Szybko Torre de Belém stało się punktem orientacyjnym dla powracających z długich wypraw żeglarzy. Dumnie reprezentował także morską potęgę swego kraju, później stając się równocześnie więzieniem (znalazł się tu m.in. gen. Józef Bem – 1833 r.). Przez pewien czas był także siedzibą Hiszpanów – rezydował tu książę Alby (1580 r.). W 1840 r., pod wpływem romantycznego pisarza Almeida Garrett, król Ferdynand II odrestaurował wieżę, dodając wiele neo-manuelinistycznych elementów, a w roku 1910 obiekt doczekał się miana Pomnika Narodowego.

Wieżę w Belem można podzielić na dwie części: pięcioczęściową wieżę (w północnej części bastionu)i bastion.
Bastion zbudowany został w kształcie sześciokąta, posiada nisko sklepioną kaplicę (kazamaty) z otworami na siedemnaście armat (był to pierwszy taki budynek, który posiadał dwupoziomowy skład broni, stąd uważa się, że Wieża zapoczątkowała nowy kierunek w militarnej architekturze). W rogach umieszczone zostały wieżyczki wykończone mauretańskimi kopułami, a na podłogach prezentowane są zwierzęce podobizny (m.in. nosorożca – najprawdopodobniej jest to pierwsza płaskorzeźba w Zachodniej Europie przedstawiająca to zwierze). Na honorowym miejscu stoi rzeźba Madonny z Dzieciątkiem i kiścią winogron. W wyższych częściach Wieży (od zewnątrz) dostrzec można także podobizny św. Wincenta i św. Michała – tutejszych patronów.
Jest perełką architektury manuelińskiej. Warto wejść na samą górę, gdyż z pięknej loggii roztacza się wspaniały widok na Lizbonę.
Zwiedzając zabytki Lizbony warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Lizbonie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.
Możesz teraz sprawdzić dostępne połączenia autokarowe - bilety na www.BiletyAutokarowe.pl. Sprawdź także dostępne wycieczki, wczasy, oferty urlopowe, oferty wypoczynku www.centraltravel.pl.

wtorek, 24 lutego 2009

Lizbona: Casa Dos Bicos (Pałac Sztyletów lub Pałac Ostrych Kamieni)

Pałac Sztyletów powstał w 1523 roku pod czujnym okiem D. Brás de Albuquerque – syna przyszłego właściciela posiadłości (wspomnianego Afonso de Albuquerque). Niedaleko pałacu znajduje się Stara Ribeira – ruchliwy rynek oferujący pełną gamę ryb, win i owoców. Początkowo pałac wyposażony był w dwie fasady wysadzane kamieniami przycinanymi w kształt piramid. Po trzęsieniu w 1755 roku, budynek uległ częściowemu zniszczeniu. Ucierpiały wtedy dwa najwyższe piętra oraz druga, mniej ważna fasada. Rodzina Albuquerque rezydowała tu jednak aż do 1973 roku. Szesnastowieczny pałac jest położony w najstarszej dzielnicy Lizbony – Alfamie – przy malowniczej Rua dos Bacalhoeiros. Zaliczany jest on do architektonicznych niezwykłości miasta, a niegdyś należał do wicekróla Indii - Afonso de Albuquerque – co tłumaczy bogate zdobnictwo fasady, imitujące diamenty (w sumie kamieni jest tu 1125). Usytuowanie pałacu właśnie w tej części Lizbony uchroniło go przed zniszczeniem podczas wielkiego trzęsienia ziemi, które było w 1755 r. Alfama wyjątkowo dobrze zniosła ten kataklizm, w przeciwieństwie do innych miejsc.

Casa dos Bicos łączy w sobie elementy architektury i zdobnictwa włoskiego oraz portugalskiego. Z cech włoskich wymienić można sam kształt budynku (pałac był bowiem specjalnie wzorowany na tych Ferrary czy Bolonii), natomiast z portugalskich – łukowane, manuelinistyczne okna na dwóch wyższych piętrach.

Dzięki ustaleniom podczas XVII Europejskiej Wystawy Sztuki, Nauki i Kultury w roku 1983 postanowiono dom odnowić i zadbać o niego. Dobudowano zatem zniszczone i utracone elementy, cały pałac poddano gruntownej renowacji.

W takiej formie Pałac Sztyletów funkcjonuje do dnia dzisiejszego. Wykorzystywany jest zarówno do celów muzealnych, wystawowych, jak i komercyjnych (np. jako magazyn).

Zwiedzając zabytki Lizbony warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Lizbonie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.
Okoliczna baza noclegowa oferuje sporo miejsc do wypoczynku za niewielkie pieniądze.
Zapraczamy na stronę www.lotnicze-bilety.pl lub www.BiletyAutokarowe.pl.

czwartek, 12 lutego 2009

Lizbona: Kościół św. Rocha (Igreja de São Roque)

W roku 1525 zawiązało się tutaj zgromadzenie braci św. Rocha, a w piętnaście lat później do Portugalii przybyli pierwsi misjonarze Zgromadzenia Jezusowego (czyli Jezuici). W Lizbonie obrali sobie za siedzibę właśnie tę wyizolowaną kaplicę, w niedługim czasie znacznie ją rozbudowując, a obecny kształt i wygląd kościoła ustalił się pomiędzy 1565 a 1587 rokiem, choć zdobnictwo wciąż się zmieniało: przeszło ono od stylu manierystycznego, przez bogaty – barokowy, aż po rokoko (zwraca uwagę zwłaszcza bogato zdobiona kaplica Jana Chrzciciela, z czasów króla Jana V, została tu przeniesiona w połowie XVIII w.). Czasy jezuickie skończyły się z chwilą wysiedlenia ich z Portugalii przez Markiza Pombal, który – po wielkim trzęsieniu ziemi w 1755 roku kierował gruntowną restauracją miasta. Na miejsce jezuitów sprowadził portugalski Bractwo Miłosierdzia (Irmandade da Misericórida).

Architektura kościoła jest dość prosta, a budowla jest jednonawowa, posiada jedną większą kaplicę główną oraz osiem mniejszych – wzdłuż nawy. Nad budową, oraz ciągłą przebudową i zmianami, czuwali architekci oraz zaufani artyści królewscy z wielu krajów. Widać tu zatem wpływy włoskiej i iberyjskie, a sama budowla służyła potem jako prototyp i wzór dla świątyń jezuickich w portugalskich koloniach Brazylii czy Azji.

Wystrój oraz zdobnictwo także wskazuje na wiele wpływów jak i stylów (manieryzm, barok, rokoko), jednak dominuje portugalski manieryzm oraz elementy drewniane. W głównym ołtarzu znajdziemy figury trzech najważniejszych świętych jezuickich: Ignacy Loyola, Franciszek Ksawery, Franciszek Borgia i Alojzy Gonzaga. Najlepszym przykładem przepychu barokowego są dwie boczne kaplice: Nossa Senhora da Piedade (Matki Boskiej Piety) i Santíssimo (Najświętszego). Słynna kaplica św. Jana Chrzciciela prezentuje zaś bogato zdobione, kapiące złotem rokoko.
Przy swoim powstaniu usytuowany poza granicami miasta, dziś znajdujący się w obrębie jednej z najbardziej ulubionych dzielnic – Bairro Alto (przy ulicy Largo Trindade Coelho) – Kościół pod wezwaniem św. Rocha stanowi jeden z podstawowych punktów turystycznych Lizbony.

Początkowo powstała jedynie skromna kaplica (w latach 1506 – 1515, z polecenia króla Jana III), której patron – św. Roch miał chronić ludność miasta przed szerzącą się dżumą. Logiczne było zatem położenie tej małej wówczas świątyni – poza murami miasta, gdzie chowano także zmarłych na tę okrutną chorobę. Wierzono przy tym, że św. Roch zatrzyma zarazę w tym jednym miejscu i nie dopuści do jej rozprzestrzeniania się.
Zwiedzając zabytki Lizbony warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Lizbonie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.


Do Lizbony można dojechać autokarem lub dolecieć samolotem. Najwygodniej zamówić bilet w internecie. Ze sprawdzonych serwisów polecam www.biletyautokarowe.pl oraz www.lotnicze-bilety.pl. Serwisy te pozwalają wybrać najbardziej optymalne kosztowo i czasowo połączenie.

piątek, 30 stycznia 2009

Lizbona - Akwedukt Czystej Wody (Aqueduto das Águas Livres)

Akwedukt szybko zyskał dumne miano „majstersztyku w dziedzinie barokowej inżynierii”.
Woda popłynęła przez akwedukt w 1748 r., wydarzenie to uczczono wielkim przyjęciem, jaki odbył się na łuku w okolicach Amoreiras. Od tego momentu konstrukcja była nieustannie ulepszana i chroniona, duże zasługi w jej rozbudowie mieli tacy władcy, jak Jose I i Maria I (nowe sieci kanałów, dodatkowe źródła). Największy ze zbiorników - Mãe d'Água (Matka Wody) – został ukończony w 1834 i może pomieścić w sobie około pięć tysięcy metrów sześciennych wody.
Został wybudowany w 1746 r., w celu dostarczani Lizbonie w pełni czystej wody. Stolica Portugalii od niepamiętnych czasów miała ogromne problemy z dostępem do wody pitnej. To król Jan V postanowił wybudować akwedukt, który dostarczyłby życiodajną ciesz do Lizbony z gminy Caneças, położonej w nowoczesnym okręgu Portugalii – Odivelas. Środki, na zrealizowanie tak kosztownego przedsięwzięcia, uzyskano ze specjalnie nałożonych na pewien okres czasu podatków – między innymi za wołowinę, oliwę z oliwek, wino i wiele innych produktów. Budowę w 1731 r. rozpoczął Włoch - Antonio Canevari, którego jednak po roku zastąpili architekci i rzemieślnicy portugalscy. Z wielu przewodniczących budowie najważniejszym jest José Custódio Vieira, pod którego kierownictwem ukończono najważniejszą część akweduktu (przecinającą Dolinę Alcantara).
Woda popłynęła przez akwedukt w 1748 r., wydarzenie to uczczono wielkim przyjęciem, jaki odbył się na łuku w okolicach Amoreiras. Od tego momentu konstrukcja była nieustannie ulepszana i chroniona, duże zasługi w jej rozbudowie mieli tacy władcy, jak Jose I i Maria I (nowe sieci kanałów, dodatkowe źródła). Największy ze zbiorników - Mãe d'Água (Matka Wody) – został ukończony w 1834 i może pomieścić w sobie około pięć tysięcy metrów sześciennych wody.

Akwedukt, oraz Muzeum Wody, znajduje się aktualnie w obrębie dzielnicy Bairro Alto, skąd niedaleko jest do zabytków Estrali – Bazyliki i Ogrodów. Muzeum upamiętnia tak historię powstania budowli, jak i wyjaśnia elementy konstrukcji. W jego skład wchodzi także zbiornik Mãe d'Água, który można zwiedzać, i który nierzadko służy za salę wystawową.

Zwiedzając zabytki Lizbony warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Lizbonie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.

poniedziałek, 19 stycznia 2009

Lizbona: Bairro Alto i Estrela

Nazywane bohemiańskim sercem Lizbony, jej nocną twarzą, jej tętniącą muzyką, poezją i tajemnicą osobowością. Bairro Alto porównywane jest do paryskiego Champs Elysees, nowojorskiej 5th Avenue, czy Oxford Street w Londynie. W dzień – ospałe i ciche, w nocy – rozwija swoje skrzydła nie szczędząc atrakcji i wdzięków.

Najważniejszymi i najczęściej odwiedzanymi, uliczkami Bairro Alto są: Rua do Norte, Rua da Atalaia oraz Rua do Diário de Noticias. Z tej ostatniej możemy się dostać na piękny taras ogrodowy - Miradouro de Sao Pedro de Alcântara. Prowadzi ona także do dwóch ważnych kościołów: św. Rocha (z imponującymi wnętrzami) i gotyckich ruin klasztoru Karmelitów. Warto też wspomnieć że Bairro Alto, Chiado, Lapa i Estrela są dzielnicami raczej dla spacerowiczów, zresztą spokojna wycieczka po tych brukowanych uliczkach na pewno więcej powie niż szybki przejazd samochodem. Pomiędzy dzielnicami można już spokojnie poruszać się zmotoryzowanie.

Pomimo pożaru z 1988 r., który pochłonął większość Wysokiej Dzielnicy, miejsce stanowi to nadal jedno z bardziej lubianych w Lizbonie. Dzięki renowacji po kataklizmie, łączy ono w sobie obecnie stare z nowym, a o wpływie na literatów przypominają wznoszące się tu pomniki takich pisarzy, jak Fernando Pessoa, Luis de Camáes czy Eça de Queiroz.

Jedna z części „Wysokiej Dzielnicy” – Chiado – omal nie została doszczętnie zniszczona w wielkim pożarze, jaki miał tu miejsce w 1988 r. Chiado udało się nie tylko uratować od płomieni, ale także pięknie odremontować i unowocześnić, a powstała jeszcze w 1920 r. „Brasileira Café” na Lago do Chiado do dziś stanowi dom dla intelektualnej elity, która mieszka i pracuje w Biarro Alto. Chiado jest dziś jedną z bardziej prestiżowych części miasta, pełną teatrów, księgarni, kawiarni w stylu retro, sklepów z nowoczesną biżuterią, a ulice nazwane tu zostały nazwiskami międzynarodowych osobistości.

Bairro Alto to z portugalskiego „Wysoka Dzielnica” (część), nazwę tą uzyskała dzięki swemu położeniu na szczycie wzgórza, skąd rozciąga się przepiękny widok na Lizbonę i okolice. Hotele w Bairro Alto oferują noclegi za rozsądną cenę. Powstanie tej (obecnie) dzielnicy miasta datuje się na wiek XVI, kiedy mieszkać tu miała bogata elita i zamożni urzędnicy. Podupadła ona w XIX w., by po stosunkowo niedługim czasie znów dźwignąć się na wyżyny elegancji i uroku.

Na zachód rozciąga się inna część, zaliczana czasami również do okręgu Bairro Alto – Estrela. Jej centralnym punktem jest ogromna bazylika z imponującą kopułą. Znajduje się tu także krajowy parlament (w neoklasycznym budynku pałacu Sao Bento), a bardziej na zachód rozciąga się bogata Lapa – dzielnica dyplomatów, z ogromnymi budynkami ambasad i starymi dworami. Tutaj znajdziemy także Muzeum Sztuki Starożytnej, które uznawane jest za jedną z największych atrakcji Lizbony.

Na samym szczycie wzgórza rozciąga się Principe Real, znane tak ze swoich antykwariatów na Rua Dom Pedro V i Rua da Escola Politecnica, jak i.... klubów i barów dla homoseksualistów (do tej części Bairro Alto już dawno przyklejono etykietkę „gejowskiej dzielnicy”). Od tutejszych ogrodów aż do rzeki w XIX w. wybudowane zostały piękne domy mieszczańskie (Rua de São Maral). Znaleźć możemy tu także ciche i urocze miejsca, jak zaciszne Praia das Flores.

Zwiedzając zabytki Lizbony warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Lizbonie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.