Najsłynniejsze handlowe ulice przybierają przed Bożym Narodzeniem odświętny wygląd. Robią niemal tak duże wrażenie jak zabytki.
Kuzynka już od roku pracuje w Londynie. Zapraszała mnie latem, ale dopiero niedawno mogłam wybrać się w podróż. Kiedy zaczęłam sprawdzać możliwe połączenia ze stolicą Wielkiej Brytanii, nie wiedziałam na co się zdecydować. Dziś chyba łatwiej dostać się z polski do Anglii, niż przejechać z Wrocławia do Suwałk. Wybrałam tanie linie lotnicze. Bilet wraz z opłatami lotniskowymi rzeczywiście był tani.
Na miejscu kuzynka oznajmiła, że nie ma zamiaru oprowadzać mnie po muzeach. Postanowiła pokazać mi handlowe ulice, sklepy i targi.
Następnego dnia pojechałyśmy do Harrodsa, najsłynniejszego domu handlowego. Firma działa już ponad 100 lat i jest w stanie zaspokoić nawet najbardziej nietypowe życzenia swoich klientów.
Spacerowałyśmy po Oxford Street, jednej z najbardziej znanych i jednocześnie najbardziej zatłoczonych ulic na świecie.
Ulokowała się tu większość znanych angielskich sieci domów handlowych, m.in. “Selfridges”, “Debenhams” i “Mark&Spencer”. Swoje sklepy mają też sieci oferujące modne ubrania dla młodych ludzi. Są też sklepiki z pamiątkami, gdzie można kupić puszkę w kształcie angielskiej budki telefonicznej albo czapkę policjanta.
Siły zaczęły mnie opuszczać na New Bond Street, gdzie butiki mają najbardziej znani dyktatorzy mody: Gucci, Chanel, Yves St. Laurent i Cartier. W planie była jeszcze Regent Street, ale wybrałyśmy się do małej hinduskiej knajpki na znakomitego kurczaka z curry.
Przez następne dwa dni ledwie zdążyłam zobaczyć Twierdzę Tower i British Muzeum (można tam podziwiać dzieła sztuki z całego świata, wspaniałe są zawłaszcza kolekcje sztuki azjatyckiej, antycznej i egipskiej). Tam poczułam, że Londyn był kiedyś stolicą imperium. Spędziłam tam cały dzień, ale nawet nie obejrzałam jednej dziesiątej zbiorów. Nic straconego kuzynka zaprosiła mnie ponownie, ale tym razem wykorzystam oferty first minute i wybiorę się tam na wiosnę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz