piątek, 13 lutego 2009

Barcelona: Park labiryntów w Horta

Parque del laberinto de Horta

Park labiryntów znajduje się w północno-wschodniej części Barcelony - Horta-Guinardó - i jest najstarszym zachowanym w mieście parkiem. Tereny te dawniej, wchodziły w posiadanie rodziny Desvalls i do dziś widać tu zarówno osiemnastowieczny, klasyczny styl parkowy, jak i romantyczne wpływy, są one położone blisko wzgórz Collserola. Park obejmuje w sumie 55 hektarów, ale aż osiem zajmują specjalnie zaprojektowane ogrody. Do parku można dojechać samochodem lub dojść na piechotą podążając wzdłuż Passeig dels Castanyers lub Germans Desvalls. Park otacza gęsty las typu śródziemnomorskiego.
Zaraz przy wejściu do parku uwagę przykuwa klasyczny pałac rodziny Desvalls. Zdobiony orientalnymi elementami arabskimi, utrzymany w stylu neogotyckim, strzeżony był z powstałej tu jeszcze w średniowieczu wieży obronnej - Torre Subirana.

Projektantem neoklasycznego parku był Joan Antoni Desvalls i d'Ardena (markiz Llupià i Alfarràs), któremu pomagał początkowo włoski architekt - Domenico Bagutti, a następnie Francuz - Jospeh Delvalet. Dziewiętnastowieczny rys park zawdzięcza architektowi krajobrazu, jakim był Elies Rogent, który wyposażył teren w stylowe ławki, oraz nowe gatunki drzew. Pomiędzy tarasami usytuowano strumienie, które wtedy nieco przebudowano i odnowiono. Pod koniec XIX wieku posiadanie własnego parku lub rozległego ogrodu stało się świadectwem dobrego smaku oraz zamożności. Rodzina Desvalls postarała się zatem o prywatny ogród, a powstał on tuż przy pałacu. Z kolei pod koniec XX wieku to co kiedyś reprezentowało prywatny majątek, stało się przedmiotem ogólnego zainteresowania. W roku 1967 markizowie przekazali park miastu Barcelona, aby mógł służyć mieszkańcom i przyjezdnym. W roku 1993 pałac Desvalls’ich stał się siedzibą Centrum Formacji Labiryntów (Centro de Formación del Laberinto), gdzie organizowane są spotkania i wykłady dla ogrodników oraz mieści się ważna biblioteka specjalistyczna.

Neoklasyczną część ogrodu podzielono na trzy tarasy : wejście do labiryntu, stworzonego na najniższym tarasie, a dekorują go marmurowe posągi mitycznych postaci – Ariadny i Tezeusza (związanych z mitem o labiryncie Minotaura). Natomiast w centrum cyprysowej plątaniny alejek znajduje się statua Erosa – greckiego boga miłości. Środkowy taras należy do dwóch małych świątyń, w których znaleźć możemy toskańskie rzeźby Danae’i i Artemisa, które powstały na kształt włoskich dzieł. Mitologiczne postacie stoją tu wśród antycznej kolumnady. Do trzeciego tarasu prowadzą potężne schody, u stóp których znajdziemy boga wina i zabawy – Dionizosa. Na ostatnim tarasie parku klasycznego znajdziemy pawilon poświęcony Dziewięciu Muzom, które gromadzą się wokół rzeźby przedstawiającej sztukę i naturę. Za nim stworzono rodzaj basenu czy też raczej sadzawki, której strzeże nimfa Egeria.

Podczas gdy ogród neoklasyczny miał być urzeczywistnieniem miłości, romantyczna część parku stała się siedzibą melancholii, smutku a nawet śmierci. Istniał tu niegdyś sztuczny, średniowieczny cmentarz, który niestety nie przetrwał do naszych czasów. Ogród romantyczny to sieć połączonych klombów i polan ocienionych ogromnymi drzewami, które tajemniczymi, cichymi ścieżkami prowadza nas do wodospadu.

Ważną informacją jest też to, że wstęp do parku jest płatny przez cały tydzień (studenci, uczniowie i osoby starsze mają zniżki), oprócz niedziel. Ściśle przestrzegana jest także liczba odwiedzających – jednocześnie na terenie parku może znajdować się 750 osób. Warto jednak wstąpić tutaj ,wyrwać się na chwilę z wygodnego hotelu, lub kolejnej restauracji, aby odpocząć i zapomnieć się w spokojnym świecie w samym centrum ruchliwego miasta i życia.


Zwiedzając zabytki Barcelony warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Barcelonie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.

Okoliczna baza noclegowa oferuje sporo miejsc do wypoczynku za niewielkie pieniądze.
Zapraczamy na stronę www.lotnicze-bilety.pl lub www. BiletyAutokarowe.pl.

Brak komentarzy: