Konwencjonalne pojmowanie turystyki przez większość ludzi, którzy ją uprawiają ogranicza się jedynie do odkreślania kolejnych punktów w wytyczonym planie podróży. Musimy koniecznie zobaczyć to, co już widzieli inni. Ogranicza się to zwykle do słynnych obiektów architektonicznych, muzealnych czy cudów świata. Ludzi spoza znanego nam kręgu kulturowego zwykle się nie dostrzega lub traktuje z pobłażliwą wyższością, jako element egzotycznego pejzażu. Promotorzy turystyki alternatywnej postawili sobie za zadanie zmianę takiego ograniczonego myślenia. Miejsca, które odwiedzamy w toku naszych podróży zwykle zamieszkują ludzie i to oni stanowią o wartości danego miejsca. Jeśli chcemy więc naprawdę poznać jakiś zakątek na ziemi musimy wejść w krąg ludzi zamieszkujących go. Nie poznamy tego miejsca omijając ludzi szerokim łukiem. Jest to jednak wyzwanie, którego nie można chyba oczekiwać od przeciętnego turysty nastawionego na relaks, konsumpcję i beztroskie wakacje.
Turystyka alternatywna jest trudniejsza – wymaga przekraczania pewnych barier, także – czasami – niechęci ludzi do wkraczania w ich życie, prywatność. To znacznie trudniejsze niż rezerwacja hotelowego pokoju. Jednak poznawanie ludzi to poznanie esencji danego miejsca. Oczywiście dotyczy to wypraw poza znany nam krąg kulturowy, do miejsc, w których można spotkać się z wieloma odmiennościami, zachowaniami, do których nie przywykliśmy. Nie są to wówczas wczasy rodzinne, ani wycieczki których celem jest spędzanie urlopu nad hotelowym basenem.
czwartek, 19 sierpnia 2010
Zwyczaje turystyczne
Etykiety:
bilety lotnicze,
biuro podróży,
porady,
rezerwacje,
wczasy,
wycieczki
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz