Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porady. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 września 2010

Biura podróży

Największą popularnością wśród ludzi od wielu lat cieszy się turystyka stricte wypoczynkowa. Podążanie tymi samymi szlakami co wszyscy przy wykorzystaniu tras podróży wytyczonych przez biura lub agencje turystyczne, z przewodnikami w ręku. Turyści zwykle nie są chętni do zbaczania z dróg i wyruszania w nieznane. Najpopularniejsze w okresie wakacyjnych urlopów, a zwłaszcza wyjazdów last minute jest leżenie na plaży – czy to w kraju, nad Bałtykiem czy na którejś z plaż nad Morzem Śródziemnym. Wybierane są też tzw. ciepłe kraje. Państwa położone w chłodniejszych strefach klimatycznych są pomijane przez przeciętnych turystów. Stopniowo zwiększa się też poziom urlopowej aktywności podczas wakacyjnej wycieczki – do standardowego pływania w ciepłych wodach dołączyło coraz bardziej modne nurkowanie czy też surfing, ale nadal najlepiej ma się intensywne łapanie promieni słonecznych leżąc na piasku. Odbyta podróż musi być także odpowiednio udokumentowana – za pomocą niezbyt oryginalnych fotografii. Bez nich i bez późniejszego pokazania wszystkim, których znamy podróż traci na znaczeniu. Oczywiście to realizacja mieszczańskiego wariantu podróżowania, są ludzie, którzy przez podróż rozumieją eksplorację terenów, o których istnieniu większość ludzi nawet nie wie. Ich ideałem jest dotarbiuro podróży, porady, wycieczki, bilety lotnicze, rezerwacje, wczasycie tam, gdzie jeszcze nie stanęła ludzka stopa. Istnieją też ludzie, dla których największą wartością podróżowania jest poznawanie innych ludzi, z którymi na co dzień nie mamy kontaktu. I wbrew pozorom – pod względem finansowym są to tanie wycieczki.

Rozwój środków transportu

Rewolucję w turystyce zapoczątkowało pojawienie się pod koniec XIX wieku kolei i jej rozpowszechnienie. Sprawiło to, że podróże mogli docenić także zwykli ludzie, przestały być domeną wyłącznie arystokratów i elit społecznych. Podróż koleją była znacznie tańsza i krótsza niż ta odbywana drogą morską. Organizacja podróży koleją nie była tak kłopotliwa i czasochłonna jak podróże statkiem. Wraz z wyższym uprzemysłowieniem społeczeństw skróceniu uległ także czas pracy, poza tym ludzie zyskiwali większą świadomość, przestało wystarczać znane od dzieciństwa otoczenie. Dlatego też turystyka stała się zjawiskiem na masową skalę. Wówczas ludzi częściej zaczęli wyjeżdżać na wakacje, urlopy, wczasy, bądź (w zależności od stopnia zamożności) na tanie wycieczki.
W latach osiemdziesiątych dziewiętnastego wieku wyruszył w podróż najsłynniejszy pociąg w historii, czyli Orient Express łączący Paryż z tureckim Konstantynopolem. Jednak na podróż tym pociągiem nadal mogli pozwolić sobie tylko arystokraci lub ludzie o bardzo wysokich dochodach, gdyż kilkudziesięciogodzinna podróż oferowała wiele luksusów i udogodnień, np. wyrafinowaną kuchnię. Taka podróż miała walory krajoznawcze – trasa tego pociągu łączącego wschód kontynentu z zachodem obejmowała wszystkie europejskie stolice.
Kolej niezbyt szybko, ale jednak zyskała konkurencję w postaci samochodów, które wkrótce rozprzestrzeniły się po świecie, a z czasem wynaleziono samolot. Dopiero po zakończeniu II wojny światowej zaczęto wprowadzać w życie ideę lotów pasażerskich. Wtedy podróżowanie na dobre zakorzeniło się w ludzkiej świadomości.

środa, 15 września 2010

Agroturystyka po polsku

Od kilkunastu lat sporą popularność zdobywa w Polsce agroturystyka. Jest to forma odpoczynku na wsi, w gospodarstwach wiejskich przystosowanych odpowiednio do przyjmowania gości. Ludzie wybierający wakacje na wsi preferują miejsca z czystą przyrodą, zielenią, zwierzętami, czyli kontakt z naturą. Jednak miejsc, w których nie widać ingerencji człowieka nie pozostało wiele. Jednakże dla ludzi, którzy większość roku spędzają w mieście, gdzie przecież poziom zanieczyszczeń przemysłowych jest znacznie wyższy niż na wsi, urlop na łonie natury to miła odmiana. Brak miejskiego hałasu też przemawia na korzyść wakacji ”pod gruszą”. Najczęściej odwiedzamy gospodarstwa agroturystyczne z przeciwległych regionów naszego kraju, np. te położone w pasie nadmorskim, Mazury, Suwalszczyznę oraz Podkarpacie i Sudety.
Agroturystyka to dobry sposób dla rolników, gdy mają trudności z utrzymaniem się tylko i wyłącznie z plonów ziemi. Mogą wykorzystać naturalne walory miejsca zamieszkania. Wczasy agroturystyczne dla wielu turystów kojarzą się pozytywnie z dzieciństwem, kiedy to większość z nas chociaż raz odwiedzała krewnych na wsi. Ten typ turystyki cenią szczególnie ludzie znudzeni i zmęczeni nadmorskim zgiełkiem, wszechobecnym brakiem ciszy. Poza tym zwykle atmosfera agroturystycznych gospodarstw jest serdeczna, oferowane jest proste i tradycyjne jedzenie, a także mamy możliwość kontaktu ze zwierzętami. Przyszłość agroturystyki przedstawia się w jasnych barwach. Należy pamiętać, że urlop na wsi nie może być zorganizowany na zasadzie last minute, bo rezerwacja pokoi w ośrodkach agroturystycznych odbywa się na kilka miesięcy przed planowanym terminem urlopu.

Wakacje nad Bałtykiem

W Polsce w wakacje najczęściej wybieramy wyjazd nad Bałtyk, nad którym pobyt nadal budzi emocje zwłaszcza wśród mieszkańców południa kraju. W letnie miesiące nadmorskie miejscowości – w pozostałą część roku zwykle trochę senne i ciche - stają się jedną z większych atrakcji krajowych lata. Przybywają tam najczęściej całe rodziny z dziećmi, które cieszy pluskanie się w wodzie, a widok morza wydaje się ekscytujący. Są to tak zwane wczasy rodzinne. Nie jest to forma odpoczynku dla osób lubiących ciszę i spokój – zdobycie skrawka wolnego miejsca na plaży graniczy najczęściej z cudem. Przechodzenie wąskimi uliczkami też nie należy do najłatwiejszych.
Letni sezon jest bez wątpienia przyjemny dla ulicznych sprzedawców tzw. pamiątek, czyli drobiazgów, które mają kojarzyć się nam z pobytem nad morzem. Upalne letnie miesiące to dla nich żyła złota. Odpoczynek nad polskim Bałtykiem to spory wydatek. Wbrew pozorom – to nie są tanie wczasy. Drogie są przede wszystkim kwatery wynajmowane gościom – chociaż ich standard jest różny – od tzw. ośrodków, które są czymś w rodzaju hotelu, przez wygodne pensjonaty do prywatnych pokoi. Nad Bałtykiem raczej nie można wykazać się aktywnością, gdyż ogranicza się ona do zwykle do leżenia na piasku i poddawaniu się działaniu słońca lub pluskaniu w niezbyt czystych – niestety – wodach. Turyści mało dbają o czystość piasku, na którym spędzają większość wakacyjnego odpoczynku, a w którym codziennie można znaleźć góry śmieci, najczęściej niedopałków papierosów. Podobnie zanieczyszczają też wody Bałtyku. Nowe przepisy mają wkrótce to zmienić.

czwartek, 19 sierpnia 2010

Aktywne wakacje

Jednym z aktualnych trendów w turystyce jest włączenie w wakacyjny wypoczynek aktywności fizycznej. Wraz ze wzrostem świadomości dotyczącej zdrowia fizycznego Polaków pojawiła się chęć spędzania jak najwięcej czasu – także wolnego - w ruchu. Leżenie na plaży i opalanie się choć nadal ma wielu zwolenników zostaje wypierane przez nurkowanie, windsurfing i spływy kajakowe. Dla wielu ludzi, którzy spróbowali połączyć te sporty z wakacyjnymi wyjazdami leżenie na piasku stało się synonimem nudy. Oczywiście by być w zgodzie z tym trendem nie trzeba jechać do Egiptu, czy na Mauritius. Aktywny wypoczynek to także długie wycieczki rowerowe, czy wspinaczka wysokogórska lub wspomniane już spływy kajakowe. Taka forma wypoczynku to doskonałe połączenie przyjemności wolnego czasu z pożytkiem dbania o zdrowie. Żeby ją praktykować nie potrzebujemy dużych nakładów finansowych. W wolnych chwilach możemy wybrać się np. na rowerową wycieczkę, szlaków rowerowych powstaje coraz więcej. Przykładem aktywnej turystyki są tez wypady na narty zimą. Jednak narciarstwo to nie jedyny sport jaki można uprawiać w górach. Poza nim możemy jeszcze uprawiać snowboard. Polskie góry oferują stoki narciarskie, trasy biegowe biegnące przez malownicze parki krajobrazowe. Ośrodki wypoczynkowe są coraz bardziej nastawione na zadowolenie klientów preferujących aktywny sposób spędzania wolnego czasu, gdyż takich ludzi jest coraz więcej.
Ubezpieczenia turystyczne przydatne są zwłaszcza dla tych, którzy uprawiają wiele sportów podczas ferii zimowych, gdyż łatwo o skręcenie kostki, czy uszkodzenie kolana podczas jazdy na nartach, czy innych sprzętach typu deska snowboardowa itp. Może się okazać, że wyjazd last minute odbije się głośnym echem w najbliższych miesiącach po powrocie z wakacji.

Zwyczaje turystyczne

Konwencjonalne pojmowanie turystyki przez większość ludzi, którzy ją uprawiają ogranicza się jedynie do odkreślania kolejnych punktów w wytyczonym planie podróży. Musimy koniecznie zobaczyć to, co już widzieli inni. Ogranicza się to zwykle do słynnych obiektów architektonicznych, muzealnych czy cudów świata. Ludzi spoza znanego nam kręgu kulturowego zwykle się nie dostrzega lub traktuje z pobłażliwą wyższością, jako element egzotycznego pejzażu. Promotorzy turystyki alternatywnej postawili sobie za zadanie zmianę takiego ograniczonego myślenia. Miejsca, które odwiedzamy w toku naszych podróży zwykle zamieszkują ludzie i to oni stanowią o wartości danego miejsca. Jeśli chcemy więc naprawdę poznać jakiś zakątek na ziemi musimy wejść w krąg ludzi zamieszkujących go. Nie poznamy tego miejsca omijając ludzi szerokim łukiem. Jest to jednak wyzwanie, którego nie można chyba oczekiwać od przeciętnego turysty nastawionego na relaks, konsumpcję i beztroskie wakacje.
Turystyka alternatywna jest trudniejsza – wymaga przekraczania pewnych barier, także – czasami – niechęci ludzi do wkraczania w ich życie, prywatność. To znacznie trudniejsze niż rezerwacja hotelowego pokoju. Jednak poznawanie ludzi to poznanie esencji danego miejsca. Oczywiście dotyczy to wypraw poza znany nam krąg kulturowy, do miejsc, w których można spotkać się z wieloma odmiennościami, zachowaniami, do których nie przywykliśmy. Nie są to wówczas wczasy rodzinne, ani wycieczki których celem jest spędzanie urlopu nad hotelowym basenem.

wtorek, 13 lipca 2010

Planujmy rodzinne wakacje z lekkim wyprzedzeniem

Wybierając się na wakacje warto rozejrzeć się dookoła, aby wybrać optymalną ofertę. Nie sztuką jest bowiem przepłacać – sztuką jest jednak znaleźć takie biuro podróży, które zapewni nam bardzo dobre warunki zakwaterowania oraz wspaniałą okolicę w niższej cenie. Dla jednych dobrym rozwiązaniem są oferty last minute. W takim przypadku na wakacje możemy wyjechać z dnia na dzień, jednak cena za tego typu oferty może być nawet o połowę niższa. Do kogo jest kierowana taka oferta? Przede wszystkim do osób, które chcą zaoszczędzić. A także dla tych, którzy o wakacjach myślą dopiero w ostatniej chwili. Niestety oferty last minute mają kilka minusów – głównym minusem jest fakt, że rezerwacja hoteli może nie być tak prosta – w końcu w sezonie, kiedy wszyscy wybierają się na wakacje, w hotelach planuje wręcz przepełnienie – oczywiście jeżeli chodzi o rodzinę dwu osobową, sytuacja może nie być tak straszna. Jeżeli jednak chcemy wybrać się z dwójką dzieci, a zatem razem w cztery osoby, sytuacja może być utrudniona przez brak wolnych pokoi. Również może być kłopot z transportem – zwykle nieco wcześniej należy rezerwować bilety, a zatem możemy udać się na wakacje tylko wtedy, kiedy ktoś odwoła swoją rezerwację. Podsumowując, lepiej pomyśleć o wakacjach nieco wcześniej, ale rozglądać się w różnych biurach podroży, niż decydować się na wakacje na ostatnią chwilę, a potem niestety rozczarowywać się, że zamiast ekskluzywnego hotelu dostaliśmy pokój bez klimatyzacji.

Wspaniałe wakacje w kilka kliknięć!

Sieć Internetowa wkracza praktycznie w każdą dziedzinę życia. Zauważamy, że można to również powiedzieć o branży turystycznej. Od wielu lat biura podróży przez Internet reklamowały swoje usługi. To było logiczne. Jednak ostatnio dzieje się o wiele więcej. Popularnością cieszą się strony, na których można zarezerwować sobie wakacyjny pobyt w dowolnym ośrodku czy na przykład , kupić dowolne bilety lotnicze. Nie jest to niczym niezwykłym. W końcu Internet to takie samo narzędzie do prowadzenia biznesu, jak tradycyjne biuro podróży. Plusem turysty zaś, jest luksus rezerwacji wczasów bez konieczności wychodzenia z domu. Ale najważniejsza zaletą oszczędność. W końcu sprzedaż przez internet nie wymaga od firmy takiego nakładu sił i środków jak sprzedaż klasyczna. Dlatego przez Internet przede wszystkim sprzedają tanie biura podróży i tanie linie. Te droższe również się pojawiają w sieci, ale mają tam wielką konkurencję w postaci tanich wycieczek. Muszą stawać się coraz bardziej konkurencyjni. Nie tylko linie lotnicze zdominowały sieć internetową. Wielu w sieci kupuje bilety autokarowe i bardzo ceni sobie ten luksus. Mam nadzieje, że moda na sprzedaż przysłowiowych wakacji przez Internet nie minie. Jest to wielkie udogodnienie dla wszystkich, którzy nie lubią trącić czasu w tradycyjnych punktach.

poniedziałek, 28 czerwca 2010

Polska wspaniałym miejscem na urlop!

Ostatnio wiele osób zamiast bardzo drogich wakacji za granicą wybiera , na miejsce wypoczynku Polskę. Często powodem takiego stanu rzeczy jest chęć oszczędzania pieniędzy. Tanie wczasy w kraju to nie luksus, to cel możliwy do osiągnięcia praktycznie przez każdego. Stąd chyba ich taka duża popularność. Ale pytanie, czy taki wypoczynek jest czymś złym? Raczej, że nie. Przecież nasz kraj jest równie piękny jak inne kraje, trzeba tylko chcieć i umieć to odkryć. Słuchamy ludzi podróżujących po Polsce i odkrywamy, że nie raz się czują się zaskoczeni. Śmiesznie tanie wycieczki do mało odległych nawet miejsc , mogą być nie raz, źródłem radości i szansą na udany wypoczynek. Przede wszystkim jednak takie wakacje nie są , aż tak skomplikowane do przygotowania się, jak wyjazdy zagraniczne. Zamiast szukać, które tanie linie lotnicze oferują loty do tego czy innego kraju pakujemy rower i uciekamy odkrywać nasz kraj. Zamiast załatwiać paszport, oglądamy w sieci zdjęcia i miejsca, które w Polsce odwiedzimy. Zamiast spędzać wiele godzin, czasem nawet dni w podróży, po kilkugodzinnej jeździe samochodem zasypiamy w miejscu, do którego jechaliśmy i nie jesteśmy ani troszkę zmęczeni. Nie mówimy oczywiście, że zagraniczne wyprawy nie są atrakcyjne. Wręcz przeciwnie. Jednak warto najpierw odkryć swój kraj, bo kiedyś ze zdziwieniem można odkryć, że pobyt w naszym Krakowie, może być bardziej udany, niż w Mediolanie, a wakacje nad naszym morzem, mogą przynieść więcej radości niż pobyt w słonecznej Chorwacji.

Bilety lotnicze na miarę naszych portfeli.

Chociaż bilety lotnicze bywają drogie, to zwykle , nie zniechęca nas to , do skorzystania z usług danych linii i przepłacamy , by polecieć w upragnione miejsce. Oczywiście, istnieje możliwość zakupu tańszych biletów, i chociaż wiąże się to z utratą pewnych udogodnień, jakie byśmy mieli u standardowego przewoźnika, zwykle nie przejmujemy się tym. W końcu chodzi tylko o drobny posiłek,czy więcej uwagi personelu pokładowego , bez których zdecydowanie wytrzymamy kilka godzin. Konsekwencją taniego biletu jest to, że będziemy mieli może troszkę mniej wygodne siedzenia , jednak tak czy inaczej, bezpiecznie i równie szybko, dostaniemy się do miejsca, w którym chcieliśmy się znaleźć. Jednak wiele osób, mimo wszystko, ceni sobie komfort i nie zamierza spędzać kilku godzin lotu, męcząc się na niewygodnych i ciasnych siedzeniach. Jest to tylko i wyłącznie nasz wybór, a konsekwencją tego wyboru jest cena, jaką zapłacimy za dany bilet. Wybierając się na wczasy, często także myślimy o atrakcjach, które tam będą nam umilały wypoczynek. Możemy ograniczyć się do leżenia na plaży, kupowania pamiątek oraz picia drinków w barach, jednak możemy także, jeśli dobrze poszukamy, skorzystać z innych rozwiązań dodatkowo uatrakcyjniając nasz wyjazd. Jeśli zwiedzanie zabytków oraz interesujących miejsc nas nie nudzi, ale fascynuje, możemy wybrać jedną z oferowanych, zarówno przez biura podróży, jak i przez miejscowych, wycieczkę. Wycieczki najczęściej są tak organizowane, abyśmy mogli w dość krótkim czasie, zwiedzić wszelkie miejsca, które zasługują na odwiedzenie. Dodatkowo, osoba, która się nami opiekuje i oprowadza nas po danej okolicy, zwykle dysponuje ogromną wiedzą na temat lokalnych atrakcji i może nam opowiedzieć wiele ciekawych historii związanych z danym miejscem.

wtorek, 15 czerwca 2010

Planujmy rodzinne wakacje z lekkim wyprzedzeniem

Wybierając się na wakacje warto rozejrzeć się dookoła, aby wybrać optymalną ofertę. Nie sztuką jest bowiem przepłacać – sztuką jest jednak znaleźć , takie biuro podróży, które zapewni nam bardzo dobre warunki zakwaterowania oraz wspaniałą okolicę , w niższej cenie. Dla jednych dobrym rozwiązaniem są oferty last minute. W takim przypadku na wakacje możemy wyjechać , z dnia na dzień, jednak cena za tego typu oferty może być nawet o połowę niższa. Do kogo jest kierowana taka oferta? Przede wszystkim do osób, które chcą zaoszczędzić. A także dla tych, którzy o wakacjach myślą dopiero w ostatniej chwili. Niestety oferty last minute mają kilka minusów – głównym minusem jest fakt, że rezerwacja hoteli może nie być tak prosta – w końcu w sezonie, kiedy wszyscy wybierają się na wakacje, w hotelach planuje wręcz przepełnienie – oczywiście jeżeli chodzi o rodzinę dwu osobową, sytuacja może nie być tak straszna. Jeżeli jednak chcemy wybrać się z dwójką dzieci, a zatem razem w cztery osoby, sytuacja może być utrudniona przez brak wolnych pokoi. Również może być kłopot z transportem – zwykle nieco wcześniej należy rezerwować bilety, a zatem możemy udać się na wakacje tylko wtedy, kiedy ktoś odwoła swoją rezerwację. Podsumowując, lepiej pomyśleć o wakacjach nieco wcześniej, ale rozglądać się w różnych biurach podroży, niż decydować się na wakacje na ostatnią chwilę, a potem niestety rozczarowywać się, że zamiast ekskluzywnego hotelu dostaliśmy pokój bez klimatyzacji.

Wspaniałe wakacje w kilka kliknięć!

Sieć Internetowa wkracza praktycznie w każdą dziedzinę życia. Zauważamy, że można to również powiedzieć o branży turystycznej. Od wielu lat biura podróży przez Internet reklamowały swoje usługi. To było logiczne. Jednak ostatnio dzieje się o wiele więcej. Popularnością cieszą się strony, na których można zarezerwować sobie wakacyjny pobyt , w dowolnym ośrodku , czy na przykład , kupić dowolne bilety lotnicze. Nie jest to niczym niezwykłym. W końcu Internet to takie samo narzędzie do prowadzenia biznesu, jak tradycyjne biuro podróży. Plusem turysty zaś, jest luksus rezerwacji wczasów , bez konieczności wychodzenia z domu. Ale najważniejsza zaletą oszczędność. W końcu sprzedaż przez internet nie wymaga od firmy takiego nakładu sił i środków , jak sprzedaż klasyczna. Dlatego przez Internet przede wszystkim sprzedają tanie biura podróży i tanie linie. Te droższe , również się pojawiają w sieci, ale mają tam wielką konkurencję w postaci tanich wycieczek. Muszą stawać się coraz bardziej konkurencyjni. Nie tylko linie lotnicze zdominowały sieć internetową. Wielu w sieci kupuje bilety autokarowe i bardzo ceni sobie ten luksus. Mam nadzieje, że moda na sprzedaż przysłowiowych wakacji przez Internet nie minie. Jest to wielkie udogodnienie dla wszystkich, którzy nie lubią trącić czasu w tradycyjnych punktach.

środa, 12 maja 2010

Co grozi turyście

Turyście grozi zasadniczo wszystko - od komarów, przez zatrucie pokarmowe, po niespodziewaną inwazję kosmitów. Przeanalizujmy trzy najgroźniejsze scenariusze.

1. Brak papieru toaletowego

To jedna z najbardziej przerażających sytuacji, zwłaszcza w tych bardziej egzotycznych lokalach, w których jedna łazienka przypada na cały budynek, i tak się właśnie składa, że cały budynek czeka w kolejce, by skorzystać po tobie. Jak zapobiec katastrofie? Spakować trochę papieru. Na wszelki wypadek. Co prawda nie musisz tak zabezpieczać się, wybierając się do Hiltona, ale jeżeli lubujesz w bardziej dzikich wycieczkach...

2. Sklepy zamykane po 21:00

To rzadkość, ale nadal można się na taką tradycję natknąć. Niektóre ludy przyzwyczajone są bowiem do wczesnego zapadania w sen - i nic na to nie poradzisz. Na wszelki wypadek warto więc zaopatrzyć się wcześniej we wszystko, co będzie potrzebne danego wieczora. Jasne, nie zawsze możesz przewidzieć swoje potrzeby, ale chyba z grubsza potrafisz je określić, prawda?

3. Kraken

To z kolei przestroga dla miłośników rejsów. Pojawienie się krakena zwykle poprzedzone jest basowym ryknięciem i wyłonieniem się spod wody długich macek. W takich sytuacjach nieprzygotowany podróżnik może ulec panice - zupełnie niepotrzebnie. Wystarczy mieć podstawową wiedzę na temat krakenów, aby wiedzieć, że nienawidzą odgłosu siorbania. Idealnym preparatem antykrakenowym jest zatem niemal pusty kubek z napojem i słomką - a o taki rekwizyt na statku rejsowym nietrudno. I po sprawie - kraken staje się atrakcją, a nie zagrożeniem.

Uważasz powyższe przykłady za straszne? Zniechęcające? Nie są takimi! Grunt to być przygotowanym. Czy wyprawiasz się daleko, czy wybierasz tanie linie lotnicze, by odwiedzić naszych sąsiadów - odłóż trochę grosza na nieprzewidziane wydatki i sytuacje zagrożenia. Nie oszukuj się - nawet wakacje w siedmiogwiazdkowym hotelu nie gwarantują, że nie spotka cię pech. Nie ma jednak nad czym się użalać; takie już jest życie. Odbierz więc zamówione bilety lotnicze i baw się dobrze. Wystarczy, że będziesz przezorny. Nic więcej.

Grecka nauczka

Zdarzyło ci się, dzieciaku, przysnąć na materacu i obudzić się na środku jeziora? Jeżeli tak - straszna z ciebie gapa. Następnym razem bądź bardziej ostrożny. Co stałoby się, gdybyś plażował nie przy jeziorze, a przy otwartym morzu?

Oto historia mniej więcej prawdziwa, która spotkała zawodowego turystę - pana Czesława. Niech posłuży za przestrogę nieuważnym plażowiczom. Także tobie.

Wakacje pana Czesława zapowiadały się pięknie. Tanie linie lotnicze ogłosiły promocje na bilety lotnicze do Grecji - miejsca, które Czesław zawsze pragnął odwiedzić. Ot, ostało mu się dziecięce marzenie, by zrobić sobie zdjęcie przy krzywej wieży w Pizie. Co prawda Czesław nie wiedział, że Piza nie leży w Grecji, ale nikt nie raczył był go o tym poinformować.

Wyprawił się zatem Czesław do kraju bogów Olimpu, a jeden z poranków postanowił przeznaczyć na wylegiwanie się na złotych, nadmorskich piaskach. Do głowy przyszła mu wtem myśl iście szalona: przenieść lenistwo na błękitne fale, znaczy się - popływać na materacu. Jak pomyślał, tak zrobił. I zasnął. Obudził się po nie wiedzieć jak długim czasie; poczuł szturchnięcie w ramię i stwierdził, że jest ono mało polskie; dziwnie tchnęło szturchnięciem greckim. Uniósł wówczas zmęczony wzrok i zauważył, że pada na niego stalowe spojrzenie ratownika, który powiedział coś srogiego - czego Czesław nie zrozumiał - i wrócił na swoje krzesełko.

Pan Czesław zapamiętał tę lekcję do końca życia. Nie wiedział, jak straszliwe rzeczy mogłyby się stać, gdyby ratownik nie obudził go w porę. Czy wypłynąłby na pełne morze, gdzie groziło mu pożarcie przez Scyllę i Charybdę? Być może. Od tamtej pory Czesław jest bardziej ostrożny. I słusznie. Wy też powinnyście być ostrożne, dzieciaki. Zasypianie na materacu jest groźne.

czwartek, 15 kwietnia 2010

Hula Hula Honolulu

Czy stolica Hawajów może zaoferować turystom coś więcej niż drinki z parasolkami?

Honolulu to miasto leżące na wyspie Oahu - jednej ze stu trzydziestu siedmiu wysp, jakie tworzą pięćdziesiąty stan USA. Jest ono stosunkowo młode - w formie przypominającej dzisiejszą funkcjonuje od 1816 roku. Wcześniej pełniło rolę zaledwie osady, założonej przez Polinezyjczyków; jej rozwój nastąpił dopiero po podboju przez lidera jednego z hawajskich ludów - Kamehamehę pierwszego - który osiedlił tam swój dwór. Najciekawsza część historii Honolulu wiążę się jednak z położoną w pobliżu bazą wojskową Pearl Harbor, która odegrała niebagatelną rolę podczas drugiej wojny światowej.

Jakie widoki spodziewasz się ujrzeć w Honolulu? Chatki z patyków i liści bananowca? Nic z tego. To duże miasto - ale trudno nazwać je zwyczajnym. Mimo że cechuje je to, co znamy z naszych metropolii - czyli wieżowce, tłumy ludzi zapełniające ulice, ruch samochodowy o dużym natężeniu - to jego specyficzna atmosfera sprawia, że wszystko jest o wiele mniej przytłaczające.

Wybierając się do Honolulu, trzeba - po prostu trzeba! - postawić nogę na słynnej na cały świat plaży Waikiki. To raj dla surferów, ale nie tylko - złoty piasek i krystaliczna woda sprawią przyjemność każdemu miłośnikowi nadwodnego lenistwa. Wrażenia estetyczne potęguje nie tylko obecność pięknych dziewcząt; warto zwrócić wzrok na majaczący w oddali szczyt wygasłego wulkanu Diamond Head. Jeżeli przyglądanie się jest utrudniane przez rażące słońce, wystarczy spocząć w cieniu palm.

Wracając do początkowego pytania: Honolulu jak najbardziej jest miejscem wartym odwiedzin; zapewni rozrywkę każdemu, zwłaszcza osobom pragnącym ucieczki od "europejskości". Jeżeli wcześniej się wahałeś, możesz już przestać. Zabukuj bilety lotnicze, wsiądź w samolot i wybierz się na wakacje, jakich nigdy nie zapomnisz. Ruchliwe centrum, błękitne morze i złota plaża czekają! Takiej wycieczki nie pożałujesz bez względu na koszty.

Pierwszy raz w chmurach

Od początku istnienia Homo Sapiens nie zadowalał się „twardym stąpaniem po ziemi”, pragnąc wkroczyć także w obszary z biologicznego punktu widzenia nieosiągalne - takie jak głębiny mórz i oceanów czy przestworza.

Latanie przez tysiąclecia było nieziszczalnym marzeniem, rozpalającym wyobraźnię naszych przodków. Praktycznie w każdym kręgu kulturowym wytworzyły się mity i opowieści o magicznych przedmiotach, zwierzętach lub postaciach mogących utrzymać się chociaż parę metrów nad ziemią. W funkcję latania wyposażone były magiczne dywany i miotły; z mitologii greckiej znamy skrzydlatego konia – pegaza. Jednak umiejętność latania przypisywano przede wszystkim istotom wyższym: bogom, aniołom, czy innym duchom zarówno dobrym, jak i złym.

I tak przez wieki latanie dla człowieka pozostawało jedynie w świecie fantazji i magii, lecz znaleźli się śmiałkowie którzy rzucili wyzwanie grawitacji, a ich orężem stała się nauka i technika. Było to w czasach renesansu. Najsłynniejszym inżynierem, który zmierzył się z problemem całkowitej niemożności oderwania się od podłoża, był oczywiście genialny samouk Leonardo da Vinci. Podczas projektowania swojej maszyny latającej Leonardo wzorował się na ptakach. Niestety, pomimo obserwacji, pilnych studiów nad ptasią anatomią i analizą lotu, żaden z prototypów nie okazał się sukcesem. Nie udało się naszemu wynalazcy zbudować wehikułu zdolnego wzbić się w powietrze, kończącego na zawsze ptasią dominację w przestworzach, jednak jego pomysły były inspiracją dla przyszłych pokoleń zapalonych konstruktorów oraz dały podwaliny dla inżynierii lotniczej.

By móc cieszyć się dobrodziejstwem, jakim są tanie linie lotnicze, przyszło nam czekać jeszcze pięćset lat. Co nie znaczy, oczywiście, że przez ten czas nic się nie zmieniło w kwestii latania. Ludzkość dopięła swego już w XVIII. To właśnie wtedy bracia Montgolfier, jako pierwsi ludzie na świecie wzbili się w powietrze... balonem. To właśnie ten środek transportu jako pierwszy pozwolił urzeczywistnić odwieczne marzenie człowieka. Ale loty balonem nie zaspokoiły wygórowanych ambicji.

To ptaki ciągle były inspiracją dla ówczesnych inżynierów; ich skrzydła posłużyły za wzór dla szybowców. Stąd już tylko krok dzielił ludzkość od wynalezienia statku powietrznego napędzanego silnikiem, który pozwalałby pokonywać tysiące kilometrów, przewożącym na swym pokładzie ponad setkę ludzi, odgrywającym kluczową rolę w światowym transporcie, ale także mającym ogromny wpływ na rozwój techniki wojskowej.

Dziś nikt sobie nie wyobraża świata, w którym nie istnieją bilety lotnicze; obecność samolotów na naszym niebie jest dla nas tak naturalna, jak obecność ptaków. Zalet maszyn latających nie trzeba wymieniać; jedną z nich znają nawet dzieci. Żaden inny środek transportu nie skraca tak dobrze drogi na wakacje.

poniedziałek, 29 marca 2010

Hula Hula Honolulu

Czy stolica Hawajów może zaoferować turystom coś więcej niż drinki z parasolkami?

Honolulu to miasto leżące na wyspie Oahu - jednej ze stu trzydziestu siedmiu wysp, jakie tworzą pięćdziesiąty stan USA. Jest ono stosunkowo młode - w formie przypominającej dzisiejszą funkcjonuje od 1816 roku. Wcześniej pełniło rolę zaledwie osady, założonej przez Polinezyjczyków; jej rozwój nastąpił dopiero po podboju przez lidera jednego z hawajskich ludów - Kamehamehę pierwszego - który osiedlił tam swój dwór. Najciekawsza część historii Honolulu wiążę się jednak z położoną w pobliżu bazą wojskową Pearl Harbor, która odegrała niebagatelną rolę podczas drugiej wojny światowej.

Jakie widoki spodziewasz się ujrzeć w Honolulu? Chatki z patyków i liści bananowca? Nic z tego. To duże miasto - ale trudno nazwać je zwyczajnym. Mimo że cechuje je to, co znamy z naszych metropolii - czyli wieżowce, tłumy ludzi zapełniające ulice, ruch samochodowy o dużym natężeniu - to jego specyficzna atmosfera sprawia, że wszystko jest o wiele mniej przytłaczające.

Wybierając się do Honolulu, trzeba - po prostu trzeba! - postawić nogę na słynnej na cały świat plaży Waikiki. To raj dla surferów, ale nie tylko - złoty piasek i krystaliczna woda sprawią przyjemność każdemu miłośnikowi nadwodnego lenistwa. Wrażenia estetyczne potęguje nie tylko obecność pięknych dziewcząt; warto zwrócić wzrok na majaczący w oddali szczyt wygasłego wulkanu Diamond Head. Jeżeli przyglądanie się jest utrudniane przez rażące słońce, wystarczy spocząć w cieniu palm.

Wracając do początkowego pytania: Honolulu jak najbardziej jest miejscem wartym odwiedzin; zapewni rozrywkę każdemu, zwłaszcza osobom pragnącym ucieczki od "europejskości". Jeżeli wcześniej się wahałeś, możesz już przestać. Zabukuj bilety lotnicze, wsiądź w samolot i wybierz się na wakacje, jakich nigdy nie zapomnisz. Ruchliwe centrum, błękitne morze i złota plaża czekają! Takiej wycieczki nie pożałujesz bez względu na koszty.

Pierwszy raz w chmurach

Od początku istnienia Homo Sapiens nie zadowalał się „twardym stąpaniem po ziemi”, pragnąc wkroczyć także w obszary z biologicznego punktu widzenia nieosiągalne - takie jak głębiny mórz i oceanów czy przestworza.

Latanie przez tysiąclecia było nieziszczalnym marzeniem, rozpalającym wyobraźnię naszych przodków. Praktycznie w każdym kręgu kulturowym wytworzyły się mity i opowieści o magicznych przedmiotach, zwierzętach lub postaciach mogących utrzymać się chociaż parę metrów nad ziemią. W funkcję latania wyposażone były magiczne dywany i miotły; z mitologii greckiej znamy skrzydlatego konia – pegaza. Jednak umiejętność latania przypisywano przede wszystkim istotom wyższym: bogom, aniołom, czy innym duchom zarówno dobrym, jak i złym.

I tak przez wieki latanie dla człowieka pozostawało jedynie w świecie fantazji i magii, lecz znaleźli się śmiałkowie którzy rzucili wyzwanie grawitacji, a ich orężem stała się nauka i technika. Było to w czasach renesansu. Najsłynniejszym inżynierem, który zmierzył się z problemem całkowitej niemożności oderwania się od podłoża, był oczywiście genialny samouk Leonardo da Vinci. Podczas projektowania swojej maszyny latającej Leonardo wzorował się na ptakach. Niestety, pomimo obserwacji, pilnych studiów nad ptasią anatomią i analizą lotu, żaden z prototypów nie okazał się sukcesem. Nie udało się naszemu wynalazcy zbudować wehikułu zdolnego wzbić się w powietrze, kończącego na zawsze ptasią dominację w przestworzach, jednak jego pomysły były inspiracją dla przyszłych pokoleń zapalonych konstruktorów oraz dały podwaliny dla inżynierii lotniczej.

By móc cieszyć się dobrodziejstwem, jakim są tanie linie lotnicze, przyszło nam czekać jeszcze pięćset lat. Co nie znaczy, oczywiście, że przez ten czas nic się nie zmieniło w kwestii latania. Ludzkość dopięła swego już w XVIII. To właśnie wtedy bracia Montgolfier, jako pierwsi ludzie na świecie wzbili się w powietrze... balonem. To właśnie ten środek transportu jako pierwszy pozwolił urzeczywistnić odwieczne marzenie człowieka. Ale loty balonem nie zaspokoiły wygórowanych ambicji.

To ptaki ciągle były inspiracją dla ówczesnych inżynierów; ich skrzydła posłużyły za wzór dla szybowców. Stąd już tylko krok dzielił ludzkość od wynalezienia statku powietrznego napędzanego silnikiem, który pozwalałby pokonywać tysiące kilometrów, przewożącym na swym pokładzie ponad setkę ludzi, odgrywającym kluczową rolę w światowym transporcie, ale także mającym ogromny wpływ na rozwój techniki wojskowej.

Dziś nikt sobie nie wyobraża świata, w którym nie istnieją bilety lotnicze; obecność samolotów na naszym niebie jest dla nas tak naturalna, jak obecność ptaków. Zalet maszyn latających nie trzeba wymieniać; jedną z nich znają nawet dzieci. Żaden inny środek transportu nie skraca tak dobrze drogi na wakacje.

środa, 3 marca 2010

Zostań pilotem wycieczek!

Zwiedzanie egzotycznych miejsc, dużo wyzwań i satysfakcja z pracy - tak pokrótce można opisać zawód pilota wycieczek. Myślisz, że nadajesz się na to stanowisko? Oto, co musisz zrobić, zanim zaczniesz pierwszy dzień w pracy.

Kursy na pilotów wycieczek organizują przeważnie biura podróży. Nie oznacza to, że możesz wejść do dowolnej firmy z branży turystycznej i zapisać się na kurs; do organizowania szkoleń uprawnione są tylko biura spełniające określone wymogi. Jest to wyróżnik lepszych, bardziej prestiżowych firm.

Szkolenia dzielą się na część teoretyczną i praktyczną; obie prowadzone są przez osoby, które ukończyły szkołę wyższą na kierunku związanym z turystyką, a także posiadają doświadczenie w zawodzie. W niemal wszystkich przypadkach szkoleniowcami są ludzie bardzo kompetentni, jako że podlegają kontroli wojewódzkiego marszałka.

Czego nauczy się przyszły pilot wycieczek? Przede wszystkim już na początku powinien znać ogólne zagadnienia na poziomie szkoły średniej. Przekazana mu zostanie wiedza geograficzna i historyczna o Polsce i Europie (lub innych terenach, na których będą działali piloci), a także, m.in., zagadnienia dotyczące przemysłu turystycznego, prawa turystycznego, pierwszej pomocy, znajomość obcych języków, techniki komunikacji, a nawet umiejętność posługiwania się mikrofonem (co nie jest tak łatwe, jak się wydaje). Szkolenie obejmuje także zajęcia praktyczne oraz egzaminy.

Jeżeli spełnisz powyższe warunki, darmowe bilety lotnicze będą twoje. A wtedy - witajcie, wycieczki egzotyczne! To jednak nie oznacza, że czekają cię wieczne wakacje. Pilot nie może bowiem chodzić z głową w chmurach...

Akrobatyczne figury pilotów

"Patrz! Jak się przekręcił! A teraz wziął i do góry... I znów! I przez lewe, i przez prawe...!" - jeżeli w taki sposób opisujesz pokazy akrobacji lotniczych, niniejszy tekst powstał właśnie dla Ciebie.

Żargon lotniczych akrobatów jest rozległy, dlatego zajmiemy się tutaj wyłącznie najciekawszymi bądź najbardziej popularnymi figurami.

Beczka to akrobacja, która zakłada obrócenie samolotu wzdłuż osi podłużnej. Mówiąc prostymi słowami: jeżeli maszyna, lecąc prosto, wiruje w lewo lub w prawo, to oznacza że pilot właśnie wykonuje beczkę.

Korkociąg jest figurą wykonywaną podczas opadania. Samolot obraca się wówczas wokół tzw. linii śrubowej. Oznacza to, że największe obroty wykonuje jego ogon, podczas gdy przednia część samolotu obraca się w miejscu.

Pętla, często mylona z beczką, polega na wykonaniu pionowego obrotu o 360 stopni. Jej pierwsza część jest również punktem wyjścia do innej ewolucji - zwrotu bojowego. Polega on na takim uniesieniu maszyny aż do zmiany kierunku lotu o 180 stopni, i wykonaniu beczki, które pozwoli przywrócić samolotowi właściwą pozycję.

Lot nurkowy, zwany także pikowaniem, jest figurą polegającą na skierowaniu maszyny w dół i gwałtownym obniżaniu wysokości, a następnie na szybkim podniesieniu nosa samolotu i "wystrzeleniu" z powrotem w górę.

Akrobacje lotnicze to dziedzina latania bardzo odmienna od tej, którą znasz z życia: czyli wakacje last minute i tanie linie lotnicze. Choć prawdopodobnie nigdy nie doświadczysz lotu nurkowego czy beczki, warto znać te pojęcia. Na przykład po to, by zabłysnąć podczas towarzyskiej rozmowy.